Nowoczesne Centrum Nanotechnologii – kolejna realizacja Yawal S.A.
Trwają prace nad budową Centrum Dydaktyczno – Badawczego Nanotechnologii, które powstaje dla Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie. Skala inwestycji jest bardzo duża, do jej realizacji zatrudniono 300 osób. Futurystyczny w swej formie projekt zrealizuje firma Erbud, dla której systemowo opracowane profile dostarcza Yawal System.
Na Centrum Dydaktyczno-Badawcze Nanotechnologii ma składać się zespół 72 laboratoriów, w ramach których będą prowadzone zajęcia dla studentów technologii chemicznej, inżynierii chemicznej i procesowej, fizyki technicznej, inżynierii materiałowej, biotechnologii, ochrony środowiska oraz budownictwa. Koszt tej inwestycji to 30 milionów złotych.
Nowoczesna baza uniwersytecka powstaje specjalnie dla prowadzenia uruchomionego od roku akademickiego 2010/2011 międzywydziałowego kierunku Nanotechnologia. Na potrzeby studentów powstanie m.in. sala wykładowa na 500 osób, nowoczesne pomieszczenia dydaktyczne, czytelnia i sala komputerowa.
Projekt budynku jest w swej formie bardzo nowoczesny. Za jego opracowanie odpowiada Biuro A4 ze Sczecina. Większość powierzchni użytkowej będzie przeszklona, co gwarantuje wypełnione światłem przestrzenie. Centrum Dydaktyczno - Badawcze Nanotechnologii będzie z pewnością kolejnym ciekawym obiektem na mapie architektonicznej Szczecina.
Systemowo opracowane profile, z których powstaną elementy fasadowe oraz elementy okienno – drzwiowe ma dostarczyć jeden z największych producentów profili aluminiowych w Polsce – firma Yawal S.A. Wykonawcą konstrukcji aluminiowych będzie firma Efekt Aluminium.
Sól – jak zaprzyjaźnić się z wrogiem
Chlorek sodu czyli sól kuchenna jest obecny w naszym życiu niemal codziennie. Sól znajduje się praktycznie w każdym pożywieniu. W naszym organizmie jest ona przede wszystkim odpowiedzialna ze regulacje wody oraz optymalizuje podstawowe funkcje życiowe. Niestety przez pośpiech i nierozważne jedzenie przyjmujemy jej często o wiele za dużo, co może być niekorzystne dla zdrowia i przyczyną wielu schorzeń.
Duża ilość soli prowadzi do sporych problemów
Według Światowej Organizacji Zdrowia przeciętnie spożywamy nawet 3 razy więcej soli, niż wynosi nasze zapotrzebowanie. Pod tymi danymi podpisuje się również Polskie Towarzystwo Kardiologicznie. W takiej sytuacji sól z przyjaciela, który dba m.in. o prawidłowe funkcjonowanie naszej gospodarki wodnej może stać się wrogiem. Jej nadmiar wpływa na podwyższenie ciśnienia krwi, niekorzystnie wpływa na pracę nerek i wątroby, a także stęża cholesterol. Stałe przedawkowywanie soli powoduje, że czujemy przemęczenie, a nasza skóra traci jędrność i blask. Takie zaburzenia prowadzą do otyłości, a w najgorszym przypadku do cukrzycy i innych poważnych dolegliwości.
Jaka ilość soli jest odpowiednia?
Wielu lekarzy zaleca spożycie soli na poziomi od 1 do 3 gram dziennie. Jest to ilość, która odpowiada pojemności płaskiej łyżeczki. Jak należy jeść, żeby nie przekraczać optymalnej dawki? Przede wszystkim należy odzwyczaić się od nadmiernego solenia potraw. Należy pamiętać, że produkty spożywcze, które kupujemy mają w sobie sól. Zdarza się, że jest ona dodana przez producentów dla wzmocnienia smaku. Dlatego też zwracajmy uwagę na opakowania, na których znajdziemy informacje o procentowym Wskazaniu Dziennego Spożycia (GDA) poszczególnych składników. Dla naszego zdrowia powinniśmy zrezygnować ze zbyt częstego sięgania po konserwy, przetworzone wędliny, niskiej jakości sery, chipsy, paluszki, czy rzadziej odwiedzać fast foody.
Kontrolujmy to co jemy
Oczywiście nie musimy natychmiast rezygnować z naszych starych przyzwyczajeń. Lepiej zacząć od małych i stopniowych kroków. Przykładowo zamiast sięgać podczas przerwy w pracy po tłustego i słonego hamburgera wybierzmy kanapkę z warzywami i chudą wędliną. Ważne jest przy tym również to co pijemy. Zdrowiej będzie sięgnąć po wodę o niskiej i stałej zawartości sodu. Wśród dostępnych wód znajdziemy również te o bardzo niskiej zawartości tego pierwiastka, np. woda źródlana Złoty Potok. Jest to naturalna woda, charakteryzująca się stałą, niską zawartością sodu (0,0001%) przez co zalecana jest osobom z nadciśnieniem, chorobami nerek i układu krążenia.
Łatwo przyzwyczajamy się do małej ilości soli
Jeżeli zależy nam na wyrazistym smaku naszych potraw, zawsze możemy zastąpić sól innymi przyprawami. Może to być dla przykładu bazylia, oregano, tymianek, pietruszka czy curry. Podkreślą one smak i aromat naszych ulubionych potraw, a zarazem nie podwyższą nam ilości soli w naszym organizmie. Warto również wiedzieć, że nasze kubki smakowe już po kilku dniach przyzwyczają się do dla mniejszej ilości soli i na nowo docenimy naturalne walory smakowe warzyw czy mięsa.
Lekkość i piękno Twoich nóg - daj się ponieść!
Kobiece nogi są jednym z głównych obiektów westchnień mężczyzn. Jednak piękno nóg wcale nie zależy od ich kształtu czy długości, lecz przede wszystkim od stanu zdrowia. Drobna siateczka niebieskich żyłek, spuchnięte kostki, uczucie „ciężkich nóg” to problemy, z którymi często mamy do czynienia, a nie wpływają pozytywnie na wygląd nóg. Dla zapewnienia lekkości, komfortu i ich piękna warto wypróbować preparaty z linii Varixinal®.
Gdyby wszystkie naczynia, którymi płynie krew w nodze zostały połączone, powstałaby rurka o długości ok 100 km.
Układ krwionośny, utkany z plątaniny żył głębokich i powierzchniowych, odpowiada za transport krwi do serca. W przeciwieństwie do tętnic, którymi krew pod dużym ciśnieniem rozprowadzana jest od serca do wszystkich zakątków ciała, żyły mają utrudnione zadanie. Płynąc „pod prąd”, czyli z powrotem w górę, pokonując po drodze prawo grawitacji, muszą ponownie dostarczyć czerwony eliksir życia do centrum układu krwionośnego. Dlatego też sporym ułatwieniem dla pracy układu żylnego jest aktywność fizyczna, która stymuluje krążenie poprzez rytmiczną pracę mięśni. Z kolei aktywność zawodowa, zarówno praca stojąca, jak siedząca, niekorzystnie wpływa na cyrkulację krwi i często jest przyczyną bólu i opuchniętych kończyn, zmęczonych po całym dniu obowiązków zawodowych.
Kłopoty żylne mogą dotyczyć praktycznie każdego, lecz w szczególności są na nie narażone kobiety aktywne zawodowo, którym brakuje czasu na regularne ćwiczenia fizyczne, bądź borykają się
z nadwagą. Szacuje się, że w Polsce co czwarta kobieta i co dziesiąty mężczyzna uskarża się na dolegliwości kończyn dolnych.
Zwykle bagatelizujemy pierwsze symptomy dolegliwości żylnych, traktując choćby pojawiające się tzw. „pajączki” w kategoriach kosmetycznych. Natomiast nawet opuchnięte kostki czy obrzęki po ciepłej kąpieli są objawami sygnalizującymi początki problemu. Warto wtedy pomyśleć o zmianie trybu życia, zacząć więcej ćwiczyć, częściej chodzić na spacery, a także zmienić swoją dietę i utrzymywać prawidłową masę ciała. Jednocześnie, aby nie dopuścić do poważniejszych powikłań żylnych, należy regularnie dbać o stan kończyn dolnych dostarczając organizmowi składników o dobroczynnym działaniu na system krążenia. Kompozycję 4 ziół wpływających na wzmocnienie ścian naczyń krwionośnych, poprawę elastyczności i prawidłowe funkcjonowanie żył zawierają preparaty Varixinal®.
- Kasztanowiec zwyczajny (Aesculus hippocastanum) zawiera aktywną substancję aescynę, która utrzymuje elastyczność naczyń krwionośnych;
- Ruszczyk kolczasty (Ruscus aculeatus) sprzyja utrzymaniu prawidłowego krążenia limfatyczno-żylnego;
- Wąkrota azjatycka (Gotu Kola) utrzymuje prawidłową elastyczność naczyń, przyczynia się do szybszej regeneracji skóry;
- Borówka czernica (Vaccinium myrtillus) wspomaga tworzenie tkanki łącznej i utrzymanie prawidłowego obiegu krwi w żyłach;
- Hesperydyna (Hesperidin) - wraz z witaminą C w tabletkach - potęgują działanie składników ziołowych preparatów Varixinal®.
- wpływają na wzmocnienie ścian naczyń krwionośnych,
- wykazują działanie usprawniające mikrokrążenie,
- minimalizują występowanie obrzęków, uczucia „ciężkich nóg”, skurczy i mrowienia
- łydkach,
- ożywią, wzmocnią i dodadzą im energii na cały dzień.
- Pamiętasz była jesień - Krzysztof Kiljański
- Byłaś serca biciem - Łukasz Zagrobelny
- Wołam Cię - Zbigniew Kurtycz
- Embarras - Janusz Radek
- Bo we mnie jest seks - Kasia Wilk
- Los Andes Cordilliera - Maciej Maleńczuk
- Samba przed rozstaniem - Małgorzata Kożuchowska
- Wspomnienie - Marek Piekarczyk
- Siedem czerwonych róż - Mietek Szcześniak
- Uciekaj moje serce - Stanisława Celińska
- Dni, których jeszcze nie znamy - Stanisław Sojka
- Nim przyjdzie wiosna - Małgorzata Walewska
- Już czas na sen - Andrzej Piaseczny
- What a Wonderful World - Stanisława Celińska, Krzysztof Kiljański, Małgorzata Kożuchowska, Maciej Maleńczuk, Andrzej Piaseczny, Marek Piekarczyk, Janusz Radek, Stanisław Sojka, Mietek Szcześniak, Małgorzata Walewska, Kasia Wilk, Łukasz Zagrobelny
DZIAŁANIE POSZCZEGÓLNYCH SKŁADNIKÓW PREPARATÓW VARIXINAL®:
Wypróbuj preparaty Varixinal®, których naturalne i wysokiej jakości składniki:
Sposób użycia: 1 tabletka dziennie (tabletki); wcierać odpowiednią ilość żelu w skórę nóg ruchami od stóp w kierunku kolan 1-2 razy dziennie (żel)
Cena: 30 tabl. – ok 32 zł, 60 tabl. – ok. 56 zł, 90 tabl. – 72 zł; Varixinal® ŻEL – 23 zł
Konkurs
Uprzejmie informujemy, że konkurs został rozwiązany. Zwycięzców powiadomimy drogą e-mail o odbiorze nagród.
Marsjanki Kosmożelki to nowy suplement diety w formie smacznych żelków. Oprócz witamin i składników mineralnych, potrzebnych do harmonijnego wzrostu i rozwoju dzieci, zawierają kompleks BoneActive – Mocne Kości, wspierający prawidłowy wzrost i rozwój kości. W jego skład wchodzą dwie substancje aktywne: wapń i witamina D. Preparat uzupełnia witamina K niezbędna dla rozwoju i struktury kości oraz żelatyna, wspierająca tworzenie kolagenu, istotnego, składnika chrząstki stawowej. Suplement ma atrakcyjną dla dzieci formę żelków w kształcie małego Marsjanina o czterech pysznych, owocowych smakach – pomarańczowym, truskawkowym, owoców leśnych i cytrynowym. Kosmożelki zawierają tylko naturalne barwniki i można je polecić dzieciom od 3. r.ż., szczególnie w trakcie zwiększonego wysiłku fizycznego i psychicznego, stresu (np. dzieci uczące się), w okresie dojrzewania i intensywnego wzrostu.
Opakowanie: 60 żelków
Cena: około 22 zł
Preparat Dakolen polecany jest wszystkim kobietom, niezależnie od wieku, które chcą w naturalny, rozsądny i skuteczny sposób poprawić wygląd swoich piersi. Suplement diety zawiera naukowo opracowaną kompozycję substancji aktywnych w celu naturalnej stymulacji tkanki piersi. W ten sposób pomaga uzyskać utracony kształt i jędrność biustu. Głównymi składnikami preparatu Dakolen są ekstrakty z kopru włoskiego, lnu i chmielu zwyczajnego, zawierające znaczną ilość fitoestrogenów. Dzięki swoim właściwościom pomagają wspierać pełny kształt i jędrność biustu.
Opakowanie: 40 tabletek
Cena: ok. 79 zł
Producent: Walmark Sp z o.o.
Kolorowe witaminy!
Każda mama pragnie, by jej dziecko zdrowo rosło, było cały czas uśmiechnięte oraz pełne sił i energii. Musimy pamiętać o zapewnieniu maluchowi witamin, niezwykle ważnych dla prawidłowego rozwoju młodego organizmu. Z tego względu warto sięgnąć po Plusssz Zizzz - witaminy, które nie tylko uzupełniają dietę dziecka w witaminy i wapń, ale także zabawnie musują w ustach.
Twoja pociecha jest ruchliwa, aktywna i szybko rośnie. Jako rodzic, musisz zadbać o odpowiednią dietę pełną witamin i składników odżywczych, aby dziecko miało siłę i energię do codziennej zabawy i nauki. Najlepiej, gdy podajemy dziecku produkty jak najmniej przetworzone oraz pochodzące z upraw ekologicznych. Podstawę prawidłowo przygotowanych posiłków, powinny stanowić produkty pochodzenia roślinnego: warzywa, owoce, kasze czy pełnoziarniste zboża. Dieta malucha powinna być również bogata w nabiał. Nie zapominajmy o mięsie, najlepiej chudym i gotowanym, a także tłuszczach roślinnych bogatych w nienasycone kwasy tłuszczowe. Ponadto w jadłospisie dziecka przynajmniej raz w tygodniu powinna zagościć ryba. Do gaszenia pragnienia natomiast najodpowiedniejsza będzie woda mineralna lub wyciskany w domu sok.
Jeśli jednak chcemy mieć pewność, iż dziecko otrzymuje wszystkie niezbędne dla prawidłowego rozwoju mikroelementy, sięgnijmy po suplementy diety. Istotne, abyśmy stosowali wyłącznie te, które zostały przygotowane specjalnie z myślą o najmłodszych. Przykładem doskonale zbilansowanego preparatu witaminowego dla dzieci są produkty Plusssz Zizzz. Kolorowe i zabawnie musujące na języku tabletki w owocowych smakach uzupełniają codzienną dietę dziecka w witaminy i wapń niezbędne do jego prawidłowego rozwoju. Dodatkowo, w każdym pudełku Plusssz Zizzz znajdziemy zabawy i naklejki z ulubionymi bohaterami Disney’a.
Preparat zalecany jest dla dzieci powyżej 3. roku życia, energicznych, aktywnych, znajdujących się w fazie intensywnego rozwoju. Plusssz Zizzz to produkt w pełni bezpieczny, gdyż nie zawiera sztucznych barwników ani konserwantów.
W skład produktu wchodzą:
Wapń – potrzebny dla prawidłowego wzrostu i rozwoju kości u dzieci,
Witamina C – niezbędna do właściwego działania systemu odpornościowego, wspomaga przyswajanie żelaza z pożywienia, utrzymuje w zdrowiu zęby i dziąsła,
Niacyna – wspomagająca prawidłowe funkcjonowanie systemu nerwowego oraz pomagająca zachować zdrową skórę i błony śluzowe,
Witamina E – wspierająca siły obronne organizmu,
Kwas pantotenowy – potrzebny do pozyskiwania energii z pożywienia,
Witamina B6 - niezbędna do właściwego funkcjonowania mięśni oraz systemu odpornościowego,
Kwas foliowy – regulujący wzrost i funkcjonowanie komórek w organizmie; wpływający pozytywnie na system nerwowy i pracę mózgu, wspomagający produkcję krwi i zapewniający zdrowie układu krwionośnego,
Biotyna – wpływająca na prawidłowy stan zdrowia włosów i skóry.
Cena: ok. 9,80 zł
Sidolux M – Twój przyjaciel w walce z kurzem
W domu, w którym mieszka alergik, tak naprawdę wszystko powinno być przedmiotem bacznej uwagi. Czynników uczulających może być bardzo wiele, jednak to roztocza są odpowiedzialne za aż 50% przypadków alergii. Dlatego też należy przyłożyć szczególną uwagę to walki z nimi. Piszemy jak to zrobić.
Roztocza przede wszystkim znajdują się w kurzu domowym, a także w miejscach gdzie przechowujemy żywność. W jednym tylko gramie kurzu występuje ok. 2 tysięcy tych drobnych organizmów. Jednak toto nie one same są alergenem. Głównym czynnikiem uczulającym są odchody i szczątki roztoczy. Pamiętajmy, że tylko w ciągu jednej doby roztocza produkują aż 200 razy więcej odchodów niż ważą. Dlatego też tak ważne jest codziennie ich zwalczanie.
Objawy uczulenia
U osób uczulonych na roztocza główne objawy są powiązane z układem oddechowym. Alergia przejawia się przede wszystkim: kaszlem, katarem, astmą, a także nierzadko wypryskami skórnymi i bólami brzucha. Objawy nasilają się okresowo i są bardziej intensywne w nocy, a zwłaszcza rano, gdy wstajemy z łóżka. Jest to spowodowane tym, że najczęściej to właśnie nasze łóżka, pościel i poszewki są pełne roztoczy i ich odchodów.
Metody ograniczenia liczby roztoczy
Warto wiedzieć, że roztocza znajdują się w każdym, nawet w tym najczystszym domu. Pomimo iż praktycznie nie można się przed nimi uchronić, to jednak przestrzeganie kilku prostych zasad pozwoli na znaczne ograniczenie ich liczby. Aby skutecznie zwalczać te mikroskopijne pajęczaki pamiętajmy, że przede wszystkim żyją one w kurzu, występującym nie tylko we wspomnianych wcześniej materacach i pościeli, ale również w dywanach, zasłonach, na meblach czy pluszowych zabawkach.
Pierz w wysokiej temperaturze
Roztocza nie są odporne na działanie wysokiej temperatury. Dlatego też poszewki, ręczniki i pluszowe zabawki najlepiej jest prać w temperaturze 60 stopni lub wyższej. Dodatkowo, jeśli mamy taką możliwość, pranie powinniśmy suszyć na świeżym powietrzu. Warto także wiedzieć, że przynajmniej raz na tydzień należy wymieniać poszewki. W trakcie przebierania pościeli wskazane jest również każdorazowo ją wietrzyć, najlepiej w słoneczne letnie dni.
Wycieraj kurze
Pamiętajmy, że im więcej kurzu mamy w mieszkaniu, tym więcej znajduje się w nim roztoczy i tym intensywniejsze są objawy alergii. Dlatego też powinniśmy przynajmniej raz w tygodniu odkurzać meble, najlepiej stosując specjalny środek, jak np. Sidolux M do mebli przeciw kurzowi. Dzięki specjalnej recepturze preparat doskonale poradzi sobie z kurzem i pyłkami. Utrudnia również wnikanie brudu w powierzchnię, a co najważniejsze tworzy „aktywną tarczę” zapobiega osiadaniu kurzu.
Regularnie wietrz pomieszczenia
Warto wiedzieć, że najwięcej tych małych zwierzątek znajduje się w zagraconych, wilgotnych domach, które są rzadko wietrzone. Roztocze nie lubią świeżego, a przede wszystkim suchego i chłodnego powietrza. Powinniśmy zatem, niezależnie od pory roku, regularnie wietrzyć swoje cztery kąty. Dla osób uczulonych na roztocza optymalne warunki w pomieszczeniu to temperatura 18 stopni C oraz niska wilgotność.
Materiał został opracowany na podstawie książki dr Danuty Myłek, „Alergie” (Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2005).
Żółty Tydzień po raz 22
W dniach od 4 do 16 kwietnia 2011 odbędzie się XXII edycja ogólnopolskiej akcji Żółty Tydzień. Jej celem jest uświadomienie zagrożeń zdrowotnych związanych z wirusowym zapaleniem wątroby typu A i typu B. W tym roku organizatorzy akcji chcą zwrócić uwagę na brak odporności Polaków na WZW typu A, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży.
WZW wciąż jest groźne
Wirusowe zapalenia wątroby typu A i typu B są jednymi z najczęściej występujących na świecie chorób zakaźnych stanowiących poważny problem zdrowotny. Rocznie zgłaszanych jest ok. 1,4 miliona przypadków WZW typu A, ale faktyczna liczba zachorowań może być nawet 10-krotnie większa. Natomiast w wyniku zakażenia wirusem zapalenia wątroby typu B, na świecie w ciągu roku umiera około 1 milion osób.
WZW A – chrońmy nasze dzieci
W 2009 r. ponad 50% przypadków WZW A w Polsce odnotowano wśród osób do 29. roku życia. Tak duża liczba zachorowań wynika z bardzo niskiej odporności w tej grupie wiekowej. Przeprowadzone badania wykazały brak przeciwciał odpornościowych u ponad 90% dzieci do 15 roku życia oraz u 70% osób do 25 roku życia.
Coraz więcej gmin dostrzega rosnącą skalę tego problemu i organizuje akcje profilaktyczne, mające na celu podniesienie odporności na WZW A wśród dzieci. Dobrym przykładem jest Warszawa, gdzie od kilku lat samorząd finansuje szczepienia przeciwko WZW A dla 7-latków rozpoczynających naukę w stołecznych szkołach.
W odróżnieniu od szczepień przeciwko WZW B, szczepienia przeciwko WZW A nie są obowiązkowe, zostały włączone do Programu Szczepień Ochronnych w Polsce jako zalecane, niefinansowane z budżetu państwa.6,7 W ostatnich latach szczepienia te objęły jednak niewielką liczbę osób. Ze względu na możliwość wystąpienia epidemii wyrównawczych* wskazane byłoby zwiększenie liczby szczepionych dzieci i młodzieży, zwłaszcza na terenach zagrożonych jej wystąpieniem. Dlatego tak ważne są wszystkie inicjatywy lokalne polegające na finansowaniu szczepień ze środków samorządowych. Jednak, jeśli taka możliwość nie istnieje, każdy powinien rozważyć potrzebę szczepienia przeciwko WZW A w ramach własnych środków finansowych.
Woda bywa niebezpieczna
O zaszczepieniu się przeciwko WZW A powinny pamiętać szczególnie osoby mieszkające w rejonach zagrożonych powodziami i lokalnymi podtopieniami. Specjaliści alarmują, że wiosenne powodzie niosą za sobą wiele zagrożeń zdrowotnych, związanych głównie z biologicznymi czynnikami chorobotwórczymi, w tym z wirusem zapalenia wątroby typu A. Zagrożenie przychodzi wraz z wodą, która po drodze zalewa nie tylko domostwa, ale również wysypiska śmieci, cmentarze, szamba i wodociągi. Trzeba pamiętać, że wirus szerzy się w środowisku z wielką łatwością i jest bardzo odporny na działanie czynników fizykochemicznych. W temperaturze pokojowej może przetrwać i zakażać przez wiele tygodni, a w temperaturze od -20C do +4C przez wiele lat.
Pomyśl o wakacjach już dzisiaj
Na zakażenie wirusami zapalenia wątroby typu A i typu B narażone są także wszystkie osoby podróżujące. Gwarancji 100% ochrony nie daje nawet zakwaterowanie w ekskluzywnym hotelu i zachowywanie podstawowych zasad higieny1. Do zakażenia wirusem zapalenia wątroby typu A może dojść poprzez bezpośredni kontakt z osobą zakażoną wirusem, spożycie zakażonej wirusem żywności lub wody. W przypadku WZW B zagrożenie mogą stanowić zabiegi w zakładach fryzjerskich czy kosmetycznych, tatuaże wykonane niesterylnym sprzętem. Dlatego planując wakacje, pamiętajmy o odpowiedniej profilaktyce.
WZW B – wystarczy niewielka ilość krwi
Do zakażenia wirusem HBV, który powoduje wirusowe zapalenie wątroby typu B, wystarczy nawet niewielka ilość krwi, gdyż jest on 100 razy bardziej zakaźny niż wirus HIV. Infekcja następuje w wyniku naruszenia ciągłości skóry (m.in. iniekcje, dializy, zabiegi stomatologiczne czy kosmetyczne) oraz podczas kontaktu z zakażoną krwią i wydzielinami osoby chorej, np. podczas kontaktów seksualnych. U części osób zakażenie przechodzi w postać przewlekłą, która może prowadzić do marskości wątroby i raka pierwotnego tego narządu.
Jak uzyskać pełną ochronę?
Decydującą rolę w profilaktyce obu schorzeń odgrywa szczepienie ochronne.
Punkty szczepień oferują szczepionki monowalentne, czyli takie, które chronią przed jednym z typów wirusa. W przypadku WZW typu A podaje się szczepionkę w 2 dawkach w odstępie 6-12 miesięcy.
Podstawowy schemat szczepienia przeciwko WZW typu B obejmuje 3 dawki, drugą po miesiącu od pierwszego szczepienia a trzecią po 6. miesiącach od pierwszej dawki.14 Dodatkowym argumentem do zadbania o swoje bezpieczeństwo jest przystępna cena szczepionki, która jest jednym z najtańszych preparatów tego typu na rynku.
W profilaktyce wirusowych zapaleń wątroby typu A i typu B można zastosować szczepionkę skojarzoną, uodparniającą jednocześnie przeciwko obu typom wirusa. Podaje się 3 dawki szczepionki w schemacie analogicznym jak szczepionkę monowalentną przeciwko WZW typu B.
Szczegółowe informacje na temat profilaktyki wirusowych zapaleń wątroby oraz adresy punktów szczepień biorących udział w akcji „Żółty Tydzień” znajdują się na stronach www.zoltytydzien.pl i www.szczepienia.pl.
Więcej informacji:
:Marta Godlewska, Biuro Prasowe “Zaszczep Zdrowie”, tel. 693 880 496
mail: mgodlewska@compress.com.pl
Patrycja Pietrzak, Biuro Prasowe “Zaszczep Zdrowie”, tel. 795 520 920
mail: ppietrzak@compress.com.pl
*epidemia wyrównawcza - występuje wówczas, gdy większa część populacji na danym terenie, na przykład województwa, jest nieodporna na wirusowe zapalenie wątroby typu A. Brak odporności wynika z tego, że ludzie ci nie chorowali i nigdy nie byli szczepieni przeciwko WZW typu A. Epidemia taka “wyrównuje” brak odporności w populacji.
A my się zimy nie boimy!
Narty, deska oraz sanki to nieodłączny element zimowego urlopu. Zimowe szaleństwa lubią zarówno dzieci, młodzież, jak i dorośli. Choć każdy wybiera, co innego, na stoku wszyscy marzną podobnie. A nikt nie lubi przecież chorować.
Pierwsze tygodnie roku to najlepszy moment na zimowe szaleństwa na stoku. Całodniowe szusowanie po górach nie zawsze jednak kończy się dobrze. Na stoku łatwo przecież o przeziębienie. A gdy za oknem świeci słońce, a nartostrady pokrywa świeży śnieg na chorobę nie warto marnować czasu. Sposobów na jej uniknięcie jest sporo. O odporność należy jednak zadbać przede wszystkim znacznie wcześniej, zwracając szczególną uwagę na dietę bogatą w witaminę C i magnez. Po zimowych szaleństwach i długich spacerach na mrozie warto natychmiast pomyśleć o czymś na rozgrzewkę. Kubek gorącej herbatki z rumem lub cytryną i imbirem w mig nas rozgrzeje, do tego ciepłe skarpety i koc i można cieszyć się urokami zimowego wieczoru. W ten sposób unikniemy przeziębienia. Co zrobić jednak, gdy na profilaktykę jest już za późno i zaczynamy czuć drapanie w gardle, kręcenie w nosie, rozsadzający ból głowy i mięśni? Zamiast faszerować się kolejną dawką chętnie reklamowanych w telewizji lekarstw z pobliskiej apteki warto sięgnąć po naturalne metody zwalczania choroby. A tych z babcinej domowej apteczki przecież nie brakuje. Wśród kuracji przeciwgrypowych dużą popularnością cieszą się te z użyciem czosnku. Tu czosnek bryluje w różnych odsłonach: z mlekiem, z chlebem, jako syrop czosnkowy lub czosnkowa nalewka. To roślina zawierająca w sobie mnóstwo leczniczych pierwiastków, zwana jest także naturalnym antybiotykiem, skutecznie zwalcza infekcje zarówno te bakteryjne, jaki i te wirusowe. A do tego działa odkrztuście i obniża gorączkę. A gdy przemarzliśmy do szpiku kości na rozgrzanie organizmu najlepsza będzie herbata z rumem, cytryną i miodem lub dodatkiem imbiru. Wszystkie te substancje zadziałają napotnie i rozgrzewająco. A gdy zaburczy w brzuchu najlepszy będzie tradycyjny polski rosół. Od dawien dawna stosowany jako jeden z leków na przeziębienie. Mało, kto wie, że jednym z najstarszych sposobów stosowanych przy przeziębieniach już w starożytności były maliny. Zawarty w nich kwas salicylowy ma właściwości napotne, działa rozgrzewająco i antyseptycznie. Idealnie, więc nadają się na zimowy podwieczorek. O tej porze roku raczej trudno o świeże maliny ale bez kłopotu można nabyć maliny w słoiczkach. Na przykład niezwykle jędrne maliny zanurzone w gęstym syropie od firmy Kowalewski to prawdziwy malinowy rarytas. Można je zjadać wprost ze słoiczka, dodać do gorącej herbaty lub podać jako dodatek do naleśników, knedli, czy owocowych deserów. Jak, kto woli…
www.kowalewski.eu
Problem nie tylko męski. Liderin® – nowy gracz na rynku.
Kłopoty z potencją dotykają mężczyzn w każdym wieku. Wszechobecny stereotyp partnera, który zawsze powinien stanąć na wysokości zadania, wcale nie wpływa pozytywnie na stan zdrowia seksualnego. Wymaga ono szczególnej delikatności i odpowiedniej pielęgnacji, którą ułatwić może LIDERIN®, nowy suplement diety, poprawiający komfort życia seksualnego bezpiecznie, szybko i w dyskretny sposób.
Gdy pojawiają się pierwsze kłopoty z potencją, zachowanie mężczyzn często bywa irracjonalne. Zaprzeczają istnieniu problemu, lekceważą go, unikają stosunków płciowych. Spada, czasem do zera, częstotliwość zbliżeń z partnerką. Pojawiają się pierwsze uniki: mężczyzna idzie spać później (lub wcześniej) niż partnerka, nagle przybywa mu pilnej pracy. Pogłębia się frustracja – jest w gorszym nastroju, podenerwowany. Partnerka, która najczęściej funkcjonuje jak bardzo czuły barometr – wyczuwa fałsz zachowania. Również po jej stronie narasta frustracja, rodzą się podejrzenia, niepotrzebne pytania: „Czy on mnie jeszcze kocha? Czy wciąż mu się podobam? A może on ma romans?”
Konsekwencją kłopotów na tle seksualnym u mężczyzn z zaburzeniami erekcji jest obniżona jakość życia, co ma negatywny wpływ na całokształt związku. Cierpienie psychiczne, spowodowane zaburzeniami erekcji, może być dotkliwsze niż problemy fizyczne związane z przewlekłą chorobą.
Pierwszą pomocą w takich przypadkach może być sięgnięcie po suplement diety, którego naturalne składniki polepszą jakość życia seksualnego, mogą wpłynąć na wydłużenie czasu trwania stosunku oraz zwiększenie siły erekcji: szybkie wsparcie, aby seks był udany. Jednym z takich preparatów jest, wchodzący właśnie na rynek, Liderin®, który zwiększa zdolność mężczyzny do uzyskania i utrzymania erekcji.
Tabletki Liderin® zawierają unikatowe, naturalne substancje: L-argininę i Pycnogenol®
(Pinus Pinaster, pozyskiwany z kory sosny nadmorskiej), stymulujące intensywność doznań podczas stosunku seksualnego oraz poprawiające jego jakość. Kompozycja tych aktywnych składników została opatentowana w Stanach Zjednoczonych (pod nr 6.565.851). 3 tabletki, zażyte przynajmniej godzinę przed stosunkiem, wydłużają jego czas i zwiększają siłę erekcji.
L-arginina przyczynia się do wywołania i poprawy erekcji, jest prekursorem tlenku azotu - cząsteczki, która odgrywa kluczową rolę w regulacji krążenia krwi poprzez jej wpływ na naczynia krwionośne.
Pycnogenol®, poprzez zwiększenie przepuszczalności naczyń włosowatych, ma wpływ na poprawę mikrokrążenia.
Dostarczając przeciwutleniaczy, preparat wspomaga ochronę naczyń krwionośnych przed uszkodzeniami następującymi w wyniku ataku wolnych rodników, powstających na skutek stresu. Kombinacja obu składników zwiększa przepływ krwi w naczyniach, co w konsekwencji prowadzi m.in. do wzrostu potencji i erekcji penisa u mężczyzny. Wzmaga też reakcję na bodźce, dodając seksualnego wigoru i zwiększając przyjemność z odczuwanych doznań.
Liderin® podnosi sprawność seksualną, przywraca pewność siebie oraz pomaga odzyskać przyjemność i satysfakcję z udanych kontaktów intymnych. Przeznaczony jest dla mężczyzn, którzy prowadzą intensywny tryb życia, są przepracowani, żyją pod presją czasu, co uniemożliwia im odbycie satysfakcjonującego stosunku seksualnego. Potrzebują szybkiego wsparcia, aby odbyć udany stosunek płciowy.
Opakowanie: 6 tabletek
Cena: ok. 59 zł
Producent: Walmark Sp z o.o.
Co to jest BMI?
BMI to skrót z języka angielskiego: „Body Mass Index”, czyli wskaźnik masy ciała (inaczej wskaźnik Queteleta II). BMI obliczamy dzieląc masę ciała podanej w kilogramach przez kwadrat wysokości podanej w metrach.
Oznaczanie wskaźnika masy ciała ma znaczenie w ocenie zagrożenia chorobami związanymi z nadwagą i otyłością, np.: choroby serca, rak lub cukrzycą. Podwyższona wartość BMI związana jest ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia takich chorób.
Uwaga! BMI nie jest wiarygodnym oraz jedynym wskaźnikiem zagrożenia chorobami, ale obliczając wskaźnik BMI możemy uzyskać pierwszy sygnał, że waga ciała jest nieprawidłowa.
Sprawdź czy masz nadwagę korzystając z kalkulatora BMI 3D.Jedz i żyj zgodnie z porami roku, czyli jak nie przytyć i nie zachorować zimą
Statystyczny Polak przybiera zimą na wadze około 3 kilogramy. Najczęstszym usprawiedliwieniem takiego zaniedbania jest fakt, że organizm potrzebuje więcej kalorii z powodu zimnej aury. Wcale nie musi tak być! Jest wiele sposobów na to, by również zimą odżywiać się z głową – jednym z nich jest picie Świeżego Soku z Kiszonej Kapusty i Marchwi Cymes, który pomoże nam nie tylko zachować zdrowie, lecz również – utrzymać dobrą kondycję ciała.
Hu, hu, ha … nasza zima ooootyła
Organizm człowieka potrzebuje zimą dużo więcej energii, by wyrównać bilans cieplny, obniżony z powodu niskiej temperatury panującej na zewnątrz. Jest to jeden z głównych powodów tego, że intensywniej niż w innych porach roku sygnalizuje potrzebę większej oraz bardziej energetycznej dawki jedzenia. Ze względu na brak dostępu do świeżych warzyw zdecydowanie częściej spożywamy tłuste, a przez to wysokokaloryczne potrawy, pozbawione ważnych dla naszego zdrowia substancji odżywczych. Dodatkowym minusem jest to, że i nasz tryb życia staje wolniejszy. Ruch na świeżym powietrzu, tak przyjemny latem, coraz częściej zamieniamy na czytanie książek bądź oglądanie telewizji. Wszystko to sprawia, że spalamy mniej kalorii, a powstały nadmiar energii, magazynuje się w postaci tkanki tłuszczowej. Niedostatek podstawowych wartości odżywczych powoduje również nieprzyjemny w skutkach spadek odporności na wszelkiego rodzaju choroby sezonowe. W efekcie nie dość, że chorujemy, to dodatkowo wiosną musimy zmagać się z nadmiarem tak nierozsądnie podwyższonej wagi.
Zimowa bomba witaminowa
Prawidłowa zimowa dieta w istotny sposób wpływać powinna na florę bakteryjną – jest to czynnik, który silnie wiąże się z odpornością naszego organizmu. Wprowadzenie do naszego trybu życia odpowiedniego sposobu odżywiania stanowi naturalną barierę ochronną dla zagrożenia z zewnątrz, jakim są niedogodne warunki atmosferyczne oraz tak intensywnie rozprzestrzeniające się w tym okresie drobnoustroje chorobotwórcze. Przygotowując swój zimowy jadłospis musimy pamiętać o tym, że pożyteczne bakterie występują nie tylko w fermentowanych produktach mlecznych, ale także w tradycyjnych przetworach warzywnych. Jednym z nich jest tak popularna w naszym regionie kiszona kapusta – to właśnie ona stanowi zimą swoistą bombę witaminową. Jest najbogatszym źródłem witaminy B, witamin C i K oraz potasu, wapnia, żelaza, a także tak istotnego dla utrzymania odpowiedniej wagi błonnika. Umieszczenie jej w codziennej diecie pomaga nie tylko zachować dobrą kondycję, lecz również – efektywnie zapobiegać przeziębieniom. Zawarte w kiszonej kapuście fitocydy potrafią niszczyć szczególnie groźne zimą drobnoustroje, takie jak gronkowiec złocisty czy prątki gruźlicy. Co jednak zrobić, jeśli za kiszoną kapustą nie przepadamy?
Świeży sok zamiast kiszonej kapusty
Victoria Cymes, jeden z największych producentów świeżych jednodniowych soków, wyszła naprzeciw wymaganiom konsumentów, wprowadzając do swojej oferty Świeży sok z Kiszonej Kapusty i Marchwi. Produkt nie tylko dostarcza cennych witamin, wspomagając naszą odporność, lecz również pobudza soki trawienne. Zawarte w kapuście duże ilości witamin z grupy B mają właściwości dotleniające, łagodzą także działanie alkoholu – właściwość szczególnie ważna w okresie karnawałowym.
Świeży Sok z Kiszonej Kapusty i Marchwi Cymes nie zawiera żadnych dodatków i konserwantów, jest w pełni naturalny, co daje gwarancję całkowicie zdrowej porcji wartości odżywczych i prozdrowotnych. Picie bogatego w witaminy Świeżego Soku z Kiszonej Kapusty i Marchwi poprawia odporność organizmu oraz pozytywnie działa na funkcjonowanie większości układów naszego ciała.
Świeży Sok z Kiszonej Kapusty i Marchwi Cymes jest naturalnie mętny, niebarwiony, niepasteryzowany, niesłodzony i niekonserwowany. Okres jego przydatności do spożycia wynosi 7 dni od momentu wyprodukowania. Sok należy przechowywać w temperaturze 2°C - 6°C.
Świeży Sok z Kiszonej Kapusty i Marchwi Cymes
Producent: Victoria Cymes
Pojemność: 250 ml
Cena: 2,30 – 2,60 zł
Konkurs
Uprzejmie informujemy, że konkurs został rozwiązany. Zwycięzców powiadomimy drogą e-mail o odbiorze nagród. Gratulujemy!
„Cudowny świat” pomaga dzieciom
19 listopada miała miejsce premiera wyjątkowej płyty pt. Cudowny świat, dedykowanej pamięci profesora Zbigniewa Religi. Cały dochód ze sprzedaży tego krążka przeznaczony będzie na budowę systemu wspomagania serca dla dzieci.
25 lat temu, w listopadzie 1985 roku, przeprowadzono w Polsce pierwszą udaną transplantację serca. Dokonał tego zespół pod kierownictwem prof. Zbigniewa Religi w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu. 6 lat później z inicjatywy prof. Religi powstała Fundacja Rozwoju Kardiochirurgii, której misją jest wprowadzanie najnowocześniejszych technik ratowania życia gdy zagrożone jest serce. Priorytetowym projektem realizowanym obecnie przez Fundację jest budowa systemu wspomagania serca dla dzieci, dzięki któremu mali pacjenci otrzymają szansę na dorosłe życie.
Dzieło, które rozpoczął profesor jest kontynuowane nie tylko przez współpracowników ze szpitalnych oddziałów, ale także przez osoby nie związane bezpośrednio z kardiochirurgią. Dla uczenia profesora i jego dzieła artyści, ludzie mediów i kultury zjednoczyli siły w ramach projektu „Z Sercem dla Serca” organizowanego przez Fundację.
Dzięki ich wysiłkom powstała płyta pt. Cudowny świat, dedykowana najznamienitszemu polskiemu kardiochirurgowi. Całkowity dochód z jej sprzedaży przeznaczony będzie na budowę sztucznej komory wspomagania serca dla dzieci.
Zapotrzebowanie na zewnętrzne wspomaganie serca dla dzieci wzrasta z każdym dniem ze względu na brak narządów do przeszczepów. Takie komory realnie zastąpią na czas od kilku tygodni do kilku miesięcy własne serce małego pacjenta. W tym czasie będzie można podjąć próby leczenia serca, doprowadzić do jego regeneracji i podjęcia wydolnej pracy. Jeśli się to nie uda, można takiego chorego zgłosić do transplantacji i przeprowadzić przeszczep. Sztuczne komory serca będą również najlepszą i najbezpieczniejszą metodą wspomagania krążenia dla dzieci ze złożonymi wadami serca, u których występują problemy pooperacyjne. Niestety polskie szpitale nie dysponują rodzimymi komorami tego typu, natomiast sporadyczne wypadki korzystania z urządzeń produkowanych w innych krajach wiążą się z ogromnymi kosztami. Dlatego tak istotne jest dokończenie budowy polskiej sztucznej komory serca dla dzieci przez Fundację.
Idea płyty oparta jest na przesłaniu piosenki Louisa Armstronga pt. What a wonderful world, która stała się symbolem optymizmu, wiary w przyszłość i pozytywnego myślenia. Utwory na niej zamieszczone wykonane zostały z towarzyszeniem Orkiestry Symfonicznej Filharmonii w Zabrzu pod dyrekcją Sławomira Chrzanowskiego i stanowią kanon współczesnej muzyki rozrywkowej. Na płycie usłyszymy takie piosenki, jak: Nim przyjdzie wiosna śpiewana przez Małgorzatę Walewską, Pamiętasz była jesień w wykonaniu Krzysztofa Kiljańskiego, czy kultowe Dni, których jeszcze nie znamy w interpretacji Stanisława Sojki. Krążek zawiera nie tylko głosy współczesnych gwiazd muzyki popularnej – Mietka Szcześniaka, Andrzeja Piasecznego, Łukasza Zagrobelnego i Janusza Radka, ale także twórców specjalizujących się w mocniejszych brzmieniach: Macieja Maleńczuka, czy Marka Piekarczyka. Swoimi wykonaniami zaskoczą nas aktorki: Małgorzata Kożuchowska i Stanisława Celińska, a smaczku doda brawurowe wykonanie szlagieru Bo we mnie jest seks Kasi Wilk. Znajdziemy tu także prawdziwa perełkę – piosenkę w wykonaniu Zbigniewa Kurtycza, pierwszego wykonawcy hitu Cicha woda brzegi rwie. Zaśpiewane w nowych aranżacjach, opracowanych przez Krzesimira Dębskiego, Krzysztofa Herdzina, Zygmunta Kuklę, Macieja Muraszko, Krzysztofa Pszonę, Katarzynę Stroińską, Tomasza Szymusia i Macieja Szymańskiego powtórnie zinterpretowane, a przede wszystkim wykonane z sercem dla serca utwory są idealną propozycją dla odbiorców w każdym wieku.
Każde zakupione CD stanowi cegiełkę, która buduje dzieło pomocy dzieciom z chorobami serca. W akcję zaangażowało się wiele firm m.in. EKO HOLDING, EMI Music Poland, Empik i Neonet. Cena krążka, który ukaże się już 19 listopada tego roku to 29,99 zł. Wydawnictwa szukać należy w Empiku, ogólnopolskiej sieci sklepów EKO oraz NEONET. Więcej informacji na www.gmfrk.pl
Akcja Znicz 2010 czyli bezpieczne dojazdy na cmentarze
Jak co roku policja organizuje Akcję Znicz mającą na celu ograniczenie wypadków i liczby nietrzeźwych kierowców. Policja i służby porządkowe apelują do kierowców, aby tego dnia, gdy wyjadą w trasę w ogóle nie spożywali alkoholu. Akcja www.ilemogewypic.pl także przyłącza się do tych apeli i prosi kierowców o rozważną jazdę. Jeśli chodzi o możliwość przebadania się alkomatem na komendzie, policja nie ma obowiązku badania każdej zgłaszającej się osoby alkomatem.
Jak długo alkohol pozostaje w naszym organizmie po zakończeniu spożywania można sprawdzić na stronie internetowej akcji: www.ilemogewypic.pl. Wystarczy wybrać „Wirtualny Alkomat” i wypełnić krótki formularz.
Przed wyjazdem w długa trasę warto sprawdzić i zadbać o kilka rzeczy:
•sprawdzić stan techniczny swojego pojazdu (sprawność układu hamulcowego, kierowniczego, oświetlenia i stan opon),
•po drodze poruszać się z prędkością dostosowaną do warunków jazdy, zachowywać bezpieczny odstęp od poprzedzającego pojazdu,
•za kierownicę wsiadać wypoczętym a podczas długich tras robić przerwy,
•zwracać uwagę na znaki drogowe i zmianę organizacji ruchu (na takie sytuacje będzie można natrafić przy cmentarzach gdzie organizacją ruchu mogą kierować policjanci).
Funkcjonariusze zapowiadają wzmożone kontrole głównie na drogach wyjazdowych z miast. Kontrolowana będzie trzeźwość, szybkość oraz stan techniczny samochodów. Policja dysponuje nowym narzędziem do walki z nietrzeźwymi kierowcami- alkomatem AlcoBlow. Alkomat nie wymaga użycia ustnika i można nim dokonać badania przez uchyloną szybę w samochodzie. Dzięki temu urządzeniu policjanci będą w stanie skontrolować większą liczbę kierowców. Funkcjonariusze drogówki przestrzegają również przed innymi zagrożeniami. Trzeba pamiętać żeby nie pozostawiać wartościowych przedmiotów w samochodzie. Mogą one stać się łatwym łupem dla złodziei.
| Wypadki | Zabici | Ranni | |
|---|---|---|---|
| 2009 | 286 | 18 | 261 |
| 2008 | 335 | 32 | 419 |
| 2007 | 306 | 35 | 354 |
Sprytni rodzice małego geniusza
Dieta dziecka kluczem dla odpowiedniego rozwoju intelektualnego
Na każdym etapie edukacji, dzieci napotykają na te same problemy – nieumiejętność koncentracji i kłopoty z zapamiętywaniem, czy rozumieniem ze słuchu. Takie sytuacje nie tylko opóźniają proces poznawczy, ale również rodzą stres i frustrację. Wyniki badań wskazują, że rodzice mogą pomagać dzieciom zaradzić tym problemom, dostarczając im codziennie niezbędną porcję kwasów z grupy omega-3.
Najważniejszy z tej grupy kwasów – DHA (kwas dokozaheksaenowy) jest w bardzo ograniczonym stopniu wytwarzany jest przez organizm, dlatego należy dostarczać go dzieciom w pożywieniu. Niestety, biorąc pod uwagę, że występuje on w produktach, za którymi większość małych smakoszy nie przepada – głównie w rybach, soi, suszonych owocach, czy oliwie z oliwek - najlepiej uzupełniać jego braki poprzez suplementację.
Suplementem diety, który pomaga zapewniać odpowiednią dla dziecka ilość nienasyconych kwasów omega-3 uzupełnionych o witaminy: A, C i D, są GwiazdoSprytki. Dzięki swojemu składowi, którego bazą jest olej z ryb, suplement ten wspiera rozwój intelektualny dziecka, czyli pozytywnie wpływa na koncentrację, zdolność przyswajania wiedzy, a także wspomaga naukę, dlatego suplementacja jest szczególnie istotna w okresach, kiedy w życiu dziecka następuje znaczna koncentracja dodatkowych, również pozaszkolnych zajęć. GwiazdoSprytki mają postać żelowych kapsułek do żucia o smaku pomarańczowym i są chętnie przyjmowane przez małych odkrywców. Wystarczy jedna kapsułka dziennie, aby nasza pociecha otrzymała 125 mg DHA pochodzącego z ryb, czyli odpowiednią dla jego organizmu porcję kwasu omega-3. Suplement ten można podawać dzieciom powyżej 4 roku życia.
GwiazdoSprytki uzyskały pozytywną opinię Centrum Zdrowia Dziecka oraz tytuł „Odkrycie Roku 2010” w ogólnopolskim konkursie Laur Konsumenta 2010.
Cena produktu: 30 kapsułek – 26,50 zł
Producent: Walmark Sp. z o.o.; www.kzw.pl
Uwaga nadwaga!
Otyłość wśród amerykańskich nastolatków oscyluje w granicach 27 – 30%, w Polsce wskaźnik ten wynosi od 14 do 18%. Niestety liczba dzieci, u których zdiagnozowano nadwagę rośnie w dramatyczny sposób. Specjaliści przewidują, że w ciągu zaledwie dekady możemy wyrównać niechlubny rekord mieszkańców Nowego Kontynentu.
XXI wiek to wiek konsumpcji i komercjalizacji. Porcje i rozmiary XXL nikogo już nie dziwią. Powstają fundusze do walki z chorobami cywilizacyjnymi, na które umierają rocznie miliony osób - często zbyt późno zdających sobie sprawę z krzywdy wyrządzanej organizmowi przez całe życie. Przeciwdziałanie otyłości powinno rozpocząć się już w wieku przedszkolnym poprzez edukowanie i informowanie maluchów o zagrożeniach wynikających z przejadania się. Badania wykazały bowiem, że problemy z nadwagą związane są nie tylko z powinowactwem genetycznym, ale także z wpływami grup rówieśniczych. Bardzo prawdopodobne, że dziecko widząc kolegów pędzących na przerwie do sklepiku po chipsy lub do automatu po colę zechce robić to samo, nawet jeśli w domu uczone jest zdrowego odżywania. Dlatego rząd amerykański postanowił wycofać ze szkół publicznych niezdrową żywność. Po kilku latach stosowania ,,szkolnej diety” badania wykazały, że otyłość u dzieci zmniejszyła się aż o 1/6. W Polsce pomysł wycofania ze szkół niezdrowej żywności przyjął się tylko w kilku podstawówkach co dowodzi, że nie jesteśmy jeszcze gotowi na tak zdecydowane kroki. Z drugiej strony, szkolne sklepiki coraz częściej proponują dzieciom naturalne przekąski, np. suszone plasterki owoców czy warzyw (CRISPY). Po akcji „Mleko w szkole” w podstawówkach ruszyła także kolejna – „Owoce w szkole”. Wszystko po to, aby wypracować w dzieciach nawyk zdrowego odżywiania.
Profilaktyka jest najważniejsza – mówi Renata Łuczyńska-Bogusz, Brand Manager firmy Paula, producenta naturalnych przekąsek Crispy. Od lat prowadzimy działania skierowane na edukację dzieci i młodzieży. Chcemy, aby dzieci odżywiały się nie tylko zdrowo, ale dzięki właściwej edukacji miały możliwość wyboru z licznej grupy produktów również tych naturalnych i smacznych. Specjalnie dla nich przygotowaliśmy np. Chrupsy jabłkowe o smaku banana oraz Chrupsy o smaku truskawki. Kolorowe opakowania i ciekawy smak naszych przekąsek sprawiają, że maluchy bardzo chętnie sięgają właśnie po nie. Chrupsy nie zawierają dodatku cukru, sztucznych barwników czy wzmacniaczy smaku, są w pełni naturalne, mocno chrupiące i niezwykle lubiane przez dzieci - podobnie jak pozostałe nasze produkty z suszonych owoców i warzyw, znane na rynku jako Crispy natural.
Pamiętajmy, że to my dorośli jesteśmy wzorem dla naszych maluchów. Otyli rodzice próbujący przekonać pociechę o zaletach zamiany batonika na marchewkę nie są wiarygodni, jeśli sami podjadają słodycze i stronią od owoców i warzyw. Dzieci obserwując dorosłych naśladują ich zachowania.
Jak dzieci z Kliniki zostały gwiazdami telewizji
Światła reflektorów, profesjonalne wywiady, pozdrowienia najbliższych i na końcu owacje na stojąco – tak w skrócie opisać można przygotowania małych pacjentów Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej Akademii Medycznej we Wrocławiu do roli celebrytów.
17 sierpnia w samo południe na dziedzińcu przed Kliniką Transplantacji Szpiku Onkologii i Hematologii Dziecięcej zagościł Eskobus, czyli mobilne studio nagraniowe, wyposażone w sprzęt do tworzenia profesjonalnych audycji, emitowanych na antenie stacji ESKA TV. Każdy z maluchów, po zamknięciu wielkich eskobusowych drzwi, mógł poczuć się jak prawdziwa gwiazda, udzielając profesjonalnego wywiadu prezenterce stacji ESKA TV – Kindze Zdrojewskiej. Dzieci opowiadały o swoich zainteresowaniach i planach. Z radością dowiedzieliśmy się, że te maluchy mimo choroby, starają się prowadzić normalny tryb życia – mówi prezenterka. Kochają sport: bieganie, jazdę na rolkach, a nawet zapasy! Podróżują, spotykają się z przyjaciółmi, chodzą na spacery… mają w sobie mnóstwo zapału i radości życia.
Największą gwiazdą eventu okazała się mała Tosia, której dotychczasowa nieśmiałość zniknęła w Eskobusie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Z pomocą dodającego otuchy dziadka dziewczynka powiedziała kilka słów o sobie, a także pozdrowiła rodzinę i najbliższych.
Na każdego, kto odważył się wejść do mobilnego studia nagraniowego i zaprezentować się widowni, czekały nagrody od Eska TV: koszulki, płyty i wiele innych drobiazgów, upamiętniających pierwsze kroki w telewizji. Dodatkowo, po zmontowaniu materiału, każdy z młodych gwiazdorów dostanie nagranie z własnym występem, którego pozazdrościć może niejeden celebryta!
Po udzieleniu wywiadów maluchy mogły posilić się naturalnymi przekąskami: były to suszone plasterki owoców i warzyw Crispy. Mali gwiazdorzy mogli więc spróbować pełnych witamin, chrupiących pomidorków, delikatnie paprykowych talarków marchewki, a nawet jabłek o smaku banana!
Akcja zorganizowana została przez Fundację Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową. Pracownicy Fundacji i wolontariusze chcą, aby maluchy, chociaż na chwilę zapomniały o szpitalnej rzeczywistości. Poza licznymi akcjami, happeningami i imprezami dla małych pacjentów Kliniki, celem Fundacji jest zbiórka funduszy na budowę nowej Kliniki „Przylądek Nadziei”. Obecna siedziba pozostawia wiele do życzenia. Przedwojenny smutny budynek usytuowany naprzeciwko cmentarza nie sprzyja terapii, a każdy z nas wie przecież jak ważne podczas rekonwalescencji jest otoczenie i samopoczucie pacjenta - przyznaje Agnieszka Aleksandrowicz - Prezes Fundacji Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową. Muzyczna zabawa z Eskobusem była niewątpliwą frajdą dla dzieciaków, ale też okazją do ponownego zwrócenia uwagi na potrzeby naszych podopiecznych i główny cel naszej działalności, czyli zbiórkę funduszy na nową siedzibę Kliniki, której mali pacjenci i personel tak bardzo potrzebuje. Dzięki ESKA TV znów zrobiło się o nas głośno, za co stacji bardzo dziękujemy.
Owies – co o nim wiesz?
Avena sativa L. z rodziny wiechlinowatych, dziko rosnąca w Azji Środkowej oraz w basenie Morza Śródziemnego - to skomplikowany opis tak popularnego u nas owsa, z którego wytwarza się jeszcze bardziej popularne płatki owsiane, mające dziś dziesiątki zastosowań.
Owies znali i doceniali już pierwsi Słowianie, czego dowodem są znaleziska ziarniaków owsa głuchego na terenie Biskupina – najstarszej znanej nam osady polskiej. Właściwości prozdrowotnych owsa oraz wytwarzanych z niego dzisiaj płatków owsianych nie sposób przecenić. Po pierwsze, posiadają one niski indeks glikemiczny, który zapewnia poczucie sytości na długo, poza tym dostarczają nam niezbędnych pierwiastków, np. selenu, magnezu, czy witamin z grupy B, korzystnie wpływających na stan włosów i paznokci. Natomiast zawarty w płatkach beta – glukan obniża poziom cholesterolu we krwi oraz chroni nas przed cukrzycą. Jednak najbardziej znaną cechą płatków owsianych są ich właściwości oczyszczające. Oczyszczają one nie tylko przewód pokarmowy, ale cały organizm. Zawarty w płatkach błonnik działa jak szczoteczka, usuwając szkodliwe produkty przemiany materii oraz toksyny zalegające w naszym organizmie nieraz przez wiele lat. Jednak płatki z tego popularnego zboża mogą przysłużyć się naszemu organizmowi nie tylko od wewnątrz ale także od zewnątrz. Wystarczy dodać do ugotowanych płatków nieco jogurtu, pomidora, ogórka lub miodu i oczyszczająco – łagodząca maseczka na twarz i dekolt gotowa.
Pomimo swoich prozdrowotnych właściwości, większości z nas płatki owsiane kojarzą się z owsianką, niemiło wspominaną szarą papką, którą karmiono nas w okresie dzieciństwa. Warto pozbyć się uprzedzeń z dzieciństwa i ponownie odkryć owsiankę, zwłaszcza że w XXI wieku oblicze płatków owsianych diametralnie się zmieniło. Teraz możemy je dostać w postaci błyskawicznych kaszek z dodatkiem owoców lub różnego rodzaju słodkich drobiazgów, np. batonów zbożowych czy ciasteczek. Na przykład przekąski owsiane Elovena zawierają zdrowe ziarna owsa z pełnego przemiału, otręby owsiane, a smaku dodaje im cynamon, borówka lub owoce. Podobnie ciasteczka owsiane firmy Mamut: zawierają tłuszcz o bardzo niskiej zawartości izomerów trans oraz są wzbogacone w najcenniejszy błonnik pokarmowy tzw. beta - glukan. Co więcej, oba te produkty zostały objęte programem Siła Serca. Oznacza to, że ze względu na swoje wartości odżywcze rekomendowane są przez Fundację Rozwoju Kardiochirurgii im. Prof. Z. Religi w Zabrzu. Dodatkowo część dochodu z ich sprzedaży przekazywana jest na prowadzone przez Fundację programy naukowo-badawcze. Jednym z głównych projektów realizowanych aktualnie przez Fundację jest program budowy prototypu i wdrożenia do praktyki klinicznej systemu wspomagania serca dla dzieci w wieku szkolnym, który umożliwi regenerację niewydolnego serca lub podtrzymanie jego funkcji w oczekiwaniu na transplantację.
Gdy mamy więc ochotę na coś słodkiego, niewątpliwie lepszą decyzją jest sięgnięcie nie po tradycyjnego batonika, ale po owsiane przekąski i ciasteczka Siła Serca, które nie tylko skutecznie zaspokajają głód, ale także wspierają Fundację. www.silaserca.pl
Miej serce dla swego serca
Zagrożenia jakie niesie rozwój cywilizacji coraz bardziej szkodzą naszemu sercu. Dowiedzmy się zatem czego potrzebuje serce, aby długo cieszyć się dobrą kondycją.
Choroby układu krążenia, takie jak choroba wieńcowa, udar mózgu, zawał serca, nadciśnienie, niewydolność krążenia, miażdżyca tętnic, są poważnym zagrożeniem zdrowia i życia Polaków. Poważnym, bo powszechnym, gdyż stanowią najczęstszą przyczynę zgonów (blisko połowa z nich ma związek z chorobami sercowo-naczyniowymi).
Od dziecka do staruszka
Sercowo-naczyniowe dolegliwości dotykają nie tylko ludzi starszych, ale są również domeną osób w średnim wieku, a także tych, które nie ukończyły jeszcze 30. roku życia. Co więcej, procesy miażdżycowe w naczyniach krwionośnych rozpoczynają się w wieku młodzieńczym.
Sieć powiązań i zależności
Choroby układu krążenia są wzajemnie ze sobą powiązane. Nadciśnienie krwi nasila procesy miażdżycowe w tętnicach. Z kolei miażdżyca zwężając i usztywniając naczynia powoduje wzrost ciśnienia. Jest też przyczyną wielu chorób serca. Zawał serca jest najczęściej wynikiem miażdżycy naczyń wieńcowych oraz współistniejącego nadciśnienia. Ponieważ początek choroby mogą sygnalizować nieznaczne zmiany określonych parametrów, dlatego by nie przeoczyć najwcześniejszych symptomów nadciśnienia czy zaburzeń gospodarki lipidowej, które leżą u podłoża zmian miażdżycowych, należy regularnie kontrolować swój stan zdrowia.
Miażdżyca i nadciśnienie – początek problemów
Jedną z najczęściej diagnozowanych chorób jest nadciśnienie tętnicze. W Polsce choruje na nie 46% mężczyzn i 36% kobiet w wieku między 40. a 60. rokiem życia. Wartości te są jeszcze wyższe u osób starszych. Kolejne 30% to osoby, u których występuje stan przednadciśnieniowy. Miażdżyca tętnic to choroba ogólnoustrojowa, która polega na odkładaniu się złogów cholesterolu w naczyniach tętniczych. Powoduje usztywnienie ściany naczynia krwionośnego, zwężenie jego światła, a nawet całkowite zamknięcie. Konsekwencje miażdżycy, w postaci zawału serca, udaru mózgu, nadciśnienia i niedokrwienia kończyn dolnych, są głównymi przyczynami inwalidztwa ludzi w wieku pełnej aktywności zawodowej.
Co za tym stoi
Czytając powyższe informacje faktycznie jest się czego obawiać. Ale czy przypadkiem sami nie przykładamy do tego ręki? Chociażby paląc papierosy. Jedna wypalona paczka dziennie czterokrotnie zwiększa ryzyko wystąpienia zawału serca u czterdziestolatka w porównaniu z osobą niepalącą. Do tego należałoby dodać wręcz epidemię otyłości, skutki zdrowotne siedzącego trybu życia przy braku aktywności fizycznej i wszechobecny stres. W prostej zależności z chorobami serca i naczyń są również zaburzenia przemiany tłuszczowej (czyli lipidowe), wyrażające się podwyższonym poziomem cholesterolu i trójglicerydów.
Ważne i niezbędna dla zdrowia kwasy omega 3
Zaburzenia lipidowe są najbardziej rozpowszechnionym czynnikiem ryzyka chorób układu krążenia. Występują u ponad połowy dorosłych Polaków. Zmiany poziomu cholesterolu LDL, HDL oraz trójglicerydów są bezpośrednio związane z chorobami sercowo-naczyniowymi. Wiążą się one również z dietą. Tą niezdrową, wysoko przetworzoną, z dużą ilością tłuszczów nasyconych pochodzenia zwierzęcego (tłuste wędliny, mięso, masło, smalec) oraz przeciwnie - z taką, w której jest wiele miejsca dla produktów takich jak ryby morskie, oleje (lniany, rzepakowy), orzechy włoskie, migdały, siemię lniane. Nasycone tłuszcze sprzyjają chorobom układu krążenia, natomiast te znajdujące się w rybach, olejach i orzechach, wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega 3 (EPA, DHA) korzystnie wpływają na poziom trójglicerydów, obniżają poziom LDL cholesterolu, tzw. „złego” cholesterolu, a podnoszą cholesterolu HDL („dobrego”). W ten sposób zmniejszają ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Obniżają też ciśnienie krwi wskutek rozkurczu naczyń krwionośnych.
Nietrwała natura wiązania
Przeciętne spożycie nienasyconych kwasów tłuszczowych omega 3 w Polsce jest dużo niższe od zalecanego. Zdecydowanie za mało ich zjadamy. Nie tylko dlatego, że rzadko sięgamy po produkty bogate w kwasy omega 3, ale też z tego powodu, że żywność, którą kupujemy w sklepach, wcześniej została poddana procesom, której miały jej zapewnić jak najdłuższy okres przydatności do spożycia. W procesie produkcji eliminuje się zatem te składniki, które są nietrwałe - a takimi są wielonienasycone kwasy tłuszczowe. Nierafinowane oleje zawierające kwasy omega-3 łatwo ulegają jełczeniu, gdyż wiązania nienasycone szybko się utleniają. Powstałe wskutek jełczenia związki są bardzo szkodliwe dla zdrowia. Przemysłowo przetworzona żywność pozbawiona jest niestabilnych komponentów, powodujących „psucie się” jej, ale zarazem wartościowych składników odżywczych. Jak widać suplementacja diety kwasami tłuszczowymi omega-3 (EPA i DHA) jest w takiej sytuacji jak najbardziej uzasadniona i wskazana.
Kompleksowa dbałość o serce
Wieloskładnikowy suplement diety jakim jest Novocardia, produkowana przez firmę ASA, posiada tak skomponowaną recepturę, by jak najefektywniej wpływać na stan układu krążenia. Preparat zawiera wysokogatunkowy olej rybi z kwasami EPA i DHA w specjalnie dobranych proporcjach, kwas foliowy, witaminy B6 i B12, wyciąg z czosnku (reguluje poziom cholesterolu i ciśnienie krwi, uelastycznia ściany naczyń krwionośnych) i jako przeciwutleniacz - witaminę E. Wzbogacanie codziennej diety w kwasy omega-3 (EPA i DHA) i witaminy jest szczególnie ważne dla osób, które mają problemy z układem krążenia, poziomem cholesterolu i ciśnieniem krwi, w okresach przeziębień, rekonwalescencji, narażenia na stres, a także dla osób palących i ludzi starszych. Warto odnotować, że produkt ma dokładnie oznaczoną ilość EPA i DHA w 1 kapsułce, łatwo więc ustalić w jakim stopniu zalecana dawka preparatu pokrywa dzienne zapotrzebowanie na tego typu związki.
Wielkie grillowanie, aż serce rośnie
Tegoroczne, wyjątkowo kapryśne lato nie sprzyja urlopom nad polskim morzem czy w górach. Wciąż spragnieni prawdziwie letniego słońca rekompensujemy sobie wymarzone wakacje kilkudniowymi wyjazdami na działki, organizując przyjęcia dla rodziny i znajomych. Letnie spotkania na świeżym powietrzu nieodłącznie kojarzą się z zapachem grillowanego mięsa, dojrzałych warzyw i pachnących ziół. Jednak na pozór niewinne chwile mogą okazać się zgubne dla naszego serca...
Prosto, szybko i... tłusto
Pikniki i spotkania na świeżym powietrzu nie należą do najbardziej wystawnych spotkań. Spontanicznie organizowane imprezy, na których królują rarytasy kuchni „rodem z piekła”... Kiełbasa, kaszanka, ewentualnie karkówka, wszystko z dodatkiem ketchupu, musztardy i oczywiście piwa. Przyjęcie gotowe. Jedzenie pod gołym niebem smakuje inaczej. Zdecydowanie lepiej, a już w gronie najbliższych smakuje wybornie. Dlatego, gdy pogoda zafunduje nam kilka słonecznych dni, chętnie rozpalamy żar pod rusztem i całymi godzinami ucztujemy z bliskimi, co jakiś czas sięgając po kolejną smakowicie wyglądającą kiełbaskę... Nawet jeśli zwolennicy grillowania twierdzą, że to najzdrowsza forma przyrządzania potraw, bo pieczone kawałki mięsa wskutek wytapiania się z nich tłuszczu same „tracą kalorie”, to w ogólnym rozrachunku, nam kalorii nie ubywa, lecz wręcz przeciwnie – skutkuje odkładaniem się dodatkowych zbędnych kilogramów.
Rytualna ceremonia
O ile sama tradycja spędzania wolnego czasu przy grillu jest popularna od niedawna, to samo spożywanie pieczonych potraw znamy już od wieków. Wyprawy na łono natury, połączone z polowaniami, dawniej stanowiły rozrywkę zarezerwowaną jedynie dla wyższych sfer. Przełomem okazały się lata 90., gdzie ogniska zostały zdominowane przez grille i amerykański styl barbecue. Popularny jedynie w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Australii, czy Nowej Zelandii rytuał grillowania szybko upowszechnił się w kraju nad Wisłą. Kultywowany w bardziej swojskiej formie, często przybiera formę pikników w lasach, na polach kempingowych, czy działkowych ogródkach. I mimo iż grillowanie jest miłą formą spędzania wolnego czasu na świeżym powietrzu, służy pogłębianiu relacji z bliskimi, odpręża i relaksuje, to niestety przyczynia się również do utraty kontroli nad ilością spożywanych kalorii. Im więcej ciepłych dni i wieczorów, tym – na naszą zgubę! – szybciej urosną nam tzw. „boczki”. Stąd już tylko krok do nadwagi i otyłości, które są bardzo niezdrowe dla kondycji i zdrowia serca, bo dodatkowymi kilogramami obciążamy jego pracę. Również znajdujące się w mięsie w dużych ilościach nasycone kwasy tłuszczowe nie są obojętne dla serca – powodują wzrost we krwi niezdrowego cholesterolu, a konsekwencją zaburzeń lipidowych (inaczej - dyslipidemii) jest miażdżyca naczyń krwionośnych, która prowadzi do nadciśnienia i poważnych powikłań kardiologicznych.
Choroby sercowo-naczyniowe powszechnym zagrożeniem
Co trzeci dorosły Polak ma nadciśnienie, a najbardziej narażone na choroby sercowo-naczyniowe są te osoby, u których występuje: nadciśnienie, dyslipidemia, otyłość, cukrzyca, u palących papierosy, prowadzących siedzący i stresujący tryb życia.[1] Nadciśnienie tętnicze jest jednym z najważniejszych czynników ryzyka rozwoju choroby niedokrwiennej serca, niewydolności serca i udarów mózgu. Blisko 30% dorosłej populacji w Polsce choruje na nadciśnienie. Kolejne 30% to osoby, u których występuje stan przednadciśnieniowy.[2] To ponad połowa dorosłych mieszkańców naszego kraju!
Lepiej, lecz wciąż nie za dobrze
Dzięki spopularyzowaniu w latach 90. stosowania tłuszczów wielonienasyconych, a tym samym eliminacji z diety tłuszczów nasyconych, liczba zgonów z powodu niedokrwiennej choroby serca w Polsce znacznie spadła. Mimo to - według najnowszego raportu opublikowanego w serwisie the European Heart Journal - wciąż znajdujemy się wśród europejskich krajów o dużym ryzyku występowania chorób sercowo-naczyniowych.[3]
Niebezpieczny ruszt
Każdy z nas wie jak przyrządzić smakowite potrawy z grilla, jednak tylko nieliczni mają świadomość, że nierozważne grillowanie może być przyczyną nowotworów. Dowiedziono, że wytapiający się z mięsa tłuszcz, spadający wprost na rozżarzone węgle wytwarza szkodliwe substancje, które wraz z dymem wnikają wprost w opiekane mięso. Dodatkowo inne niezdrowe związki kumulują się w zbyt spieczonych, częściowo nawet zwęglonych kawałkach pieczystych dań.[4] Świetnym wyjściem z tej sytuacji jest używanie do pieczenia mięsa aluminiowych tacek zapobiegających kapaniu tłuszczu. Poza tym nie należy piec w zbyt wysokiej temperaturze, aby nie przypalić jedzenia. W celu zminimalizowania jakiegokolwiek ryzyka powstania toksyn węgiel drzewny najlepiej rozpalać za pomocą naturalnych podpałek, a grillowanie rozpoczynać dopiero wtedy, gdy pokryje się szarym popiołem (mniej więc w 40 minut od rozniecenia ognia).
Szybko i tłusto kontra smacznie i zdrowo
Z pewnością w tej chwili wielu amatorów kiełbasy i karkówki z grilla z żalem przełyka ślinkę z myślą o nieuniknionym rozstaniu z ukochanymi przysmakami. Jednak wiedza o szkodliwości grillowanych potraw nie powinna w zupełności odbierać nam apetytu. Tak jak można znaleźć rozwiązanie na zmniejszenie emisji niebezpiecznych toksyn z paleniska, tak i z komponowaniem grillowego menu można sobie poradzić, by po każdym przyjęciu działkowym nie cierpieć z powodu przejedzenia – ze wszystkimi tego zdrowotnymi konsekwencjami. Wystarczy zapamiętać kilka zasad, dzięki którym będziemy mogli cieszyć się grillowaniem bez obaw o własne zdrowie. Pierwszą, fundamentalną zasadą zdrowego grillowania jest dobór produktów. Do pieczenia wybierajmy mniej tłuste mięso – np. kurczak, indyk. Upieczone na ruszcie też będzie równie smaczne jak tłusta wieprzowina, a mniej zaszkodzi kondycji serca. Odpowiednio przyprawione będzie świetnie smakować, a organizm lepiej poradzi sobie z jego strawieniem. Jeśli lubimy czosnek – tym lepiej, zwłaszcza dla naszego serca. Ekstrakt z czosnku stosowany jest profilaktyce miażdżycy naczyń tętniczych i przy podwyższonym stężeniu lipidów. Gdy koniecznie musimy zjeść czerwone mięso, wybierzmy te chudsze kawałki i wcześniej zamarynujmy je w domu. Mięso szybciej się upiecze – z korzyścią dla zdrowia. Z tego samego powodu można je w domu podgotować lub upiec i tylko podgrzać na grillu. Nie bez znaczenia jest grubość pieczonych kawałków. Starajmy się, by były odpowiednio cienkie, wtedy szybciej będą gotowe do zjedzenia. Na przykład sznycel o grubości 2 cm będzie można spożyć po 10 minutach, ale już 4-centymetrowy dopiero po 40!
Karkówka czy rybka?
Doskonałą alternatywą dla tłustych potraw są ryby. Nie tylko nie wymagają zbyt długiego opiekania (wystarczy ok. 7-10 minut), ale są po prostu bardzo zdrowe. Polecane są nawet te tłuste, czyli morskie. Rybi tłuszcz zawiera bowiem zdrowsze dla serca kwasy omega-3. Powodują one spadek cholesterolu LDL i trójglicerydów, a wzrost dobrego cholesterolu – frakcji HDL. Trzeba zaznaczyć, że dieta bogata w kwasy omega-3 działa kardioprotekcyjnie szczególnie na osoby zagrożone chorobami sercowo-naczyniowymi. W badaniu DART wykazano, że po 2 latach stosowania diety bogatej w kwasy omega-3 u pacjentów po zawale serca odnotowano 30% zmniejszenie śmiertelności ogólnej i 33% redukcję śmiertelności sercowo-naczyniowej.[5] Dietetycy zalecają jedzenie ryb dwa razy w tygodniu. Sądzimy, że to dobry zwyczaj!
Warzywa i owoce na ruszt - już!
Trzecią zasadą zdrowego grillowania jest spożywanie dużych ilości warzyw i owoców. Upieczone w folii czy bezpośrednio na ruszcie są naprawdę pyszne, o niskiej kaloryczności już nie wspominając. Stanowią świetne uzupełnienie mięsnych potraw i wzbogacenie piknikowego jadłospisu. Owoce będą gotowe po krótszym czasie obróbki termicznej, ale na pieczonego ziemniaka czy kolbę kukurydzy poczekamy już trochę dłużej. Zresztą dokąd nam może się spieszyć podczas kilkugodzinnego biesiadowania...
Smakowite sałatki
Grillowane warzywa to tylko jedna propozycja. Naturalnie nie zapominamy o tym by na naszym stole nie zabrakło sałatek i surówek przyrządzonych ze świeżych warzyw – są bardzo zdrowe i lekkostrawne, a zjadane z warzywami witaminy skutecznie rozprawią się ze szkodliwymi związkami. Szczególną rolę do spełnienia mają tu witaminy o działaniu przeciwutleniającym, które zabezpieczą przed działaniem wolnych rodników. Natomiast wyjątkowo przyjazne sercu są witaminy B6, B12 oraz kwas foliowy (folacyna). Należy zwrócić uwagę na jeszcze jedno dobroczynne działanie sałatek – nasyciwszy się nimi, mniej zjemy wysokoenergetycznych i tłustych grillowanych przysmaków. Wrócimy z przyjęcia nie tylko z dobrym humorem i bez uczucia nadmiernej sytości, ale i ze świadomością, że udało nam się obronić przed spożyciem w nadmiarze zgubnych kalorii.
Decyzja należy do Ciebie
Stosując wymienione wyżej wskazania z pewnością jeszcze bardziej polubimy tradycyjne grille z przyjaciółmi. Zmianę dotychczasowych nawyków odczujemy nie tylko wychodząc na wagę - doceni to również nasze serce, które odpłaci się nam lepszą kondycją, a więc, nie bagatela, dłuższym życiem. Zbawienna okaże się również jest decyzja o przyjmowaniu suplementacji chroniącej serce. Preparatem, który kompleksowo zadba o każde serce, dostarczając mu niezbędnych substancji jest suplement diety Novocardia, produkowany przez firmę ASA. Unikalna receptura preparatu została opracowana z myślą o ochronie układu krążenia. Poprzez zawartość wysokogatunkowego oleju rybiego, zawierającego kwasy EPA i DHA, kwasu foliowego, witamin B6, B12 i wyciągu z czosnku reguluje poziom cholesterolu i ciśnienie krwi oraz uelastycznia ściany naczyń krwionośnych. Dodatkowo Novocardia zawiera witaminę E i ma właściwości przeciwutleniające.
Wzbogacanie codziennej diety w kwasy omega-3 (EPA i DHA) i witaminy jest szczególnie ważne dla osób, które mają problemy z układem krążenia, poziomem cholesterolu i ciśnieniem krwi, w okresach przeziębień, rekonwalescencji, narażenia na stres, a także dla osób palących i ludzi starszych.
Warto odnotować, że produkt ma dokładnie oznaczoną ilość EPA i DHA w 1 kapsułce, łatwo więc ustalić w jakim stopniu zalecana dawka preparatu pokrywa dzienne zapotrzebowanie na tego typu związki.
Olej rybi, czosnek, witaminy... to tak jak z wyborem pieczonej ryby zamiast tłustej kiełbasy albo sałatki, owoców i warzyw podczas grillowania. Wszystkie te składniki w jednej kapsułce. Novocardia to wybór, który niewątpliwie uraduje nasze serce.
Źródło:
1. Ilona Berezowska. „Problemy sercowe”. Poradnik Medyczny 2008
2. Artur Mamcarz at al. „Nadciśnienie tętnicze”. Farmastyle Nr 1(1)/2007
3. Instytut Aterotrombozy w Warszawie. „Serce Europy”. Diabetyk 2008
4. www.amazonki.net
5. Marek Chmielewski at al. „Estry kwasów omega-3 a korzyści dla serca”. Farmastyle, Nr 1(3)/2008.
(W)rzuć na zdrowie
O rzucaniu palenia powiedziano już chyba wszystko – o silnej woli, plastrach, tyciu czy alternatywnych metodach rozstawania się z nałogiem: elektrowstrząsach czy hipnozie. Ilu palaczy, tyle sposobów na pożegnanie dymka… Ilu rzucających, tyle spostrzeżeń mniej lub bardziej prawdziwych…
Po pierwsze, Drogie Panie, rzucanie palenia nie równa się automatycznemu przybraniu na wadze. To prawda, że rozstający się z nałogiem palacz zazwyczaj notuje wzrost wagi o ok. 2,5 – 3 kg, ale nie jest to bezpośredni efekt eliminacji nikotyny, a wynik zwykłego podjadania w chwilach słabości. Zamiast po papierosa sięgamy po ciasteczko, chipsy, kanapeczkę czy gazowany, słodki napój. Ponieważ przekąski tego typu działają na mózg podobnie jak nikotyna, czyli uwalniają hormon szczęścia – serotoninę, po ich zjedzeniu czujemy się lepiej. Potrzeba zajęcia rąk i zastąpienia papierosa jest często niekontrolowana, trudno nad nią zapanować. Ci, którzy boją się o swoją wagę powinni zaprzyjaźnić się z owocami i warzywami – witaminy w nich zawarte na pewno poprawią wątpliwą kondycję organizmu. Zamiast chipsów można sięgnąć po zdecydowanie zdrowsze przekąski – np. CRISPY natural - Chrupiące plasterki jabłka czyli beztłuszczowe, smaczne plasterki bogate w witaminę C oraz błonnik, który pomaga dbać o figurę. Jabłka od dawna są symbolem rzucania palenia – może kryją w sobie jakieś magiczne właściwości, które pomagają wygrywać z papierosem?
zaplanuj i działaj
Zanim nastąpi ten radosny moment wypalenia ostatniego papierosa powinniśmy przygotować się psychicznie do objawów abstynencji, które będą nam towarzyszyć. Bóle głowy, rozdrażnienie, rozchwianie emocjonalne – organizm, zazwyczaj przez lata przyzwyczajany do systematycznego podtruwania, będzie bronił się z całych sił. To dlatego nie możemy zapominać o dostarczaniu mu niezbędnych witamin i mikroelementów, warto także uwierzyć w siłę sportu – może niekoniecznie trzeba zaczynać od razu od biegania maratonów, żeby przez kilka godzin nie mieć szansy na spotkanie papierosa, ale wiosenne spacery w miłym towarzystwie są jak najbardziej wskazane. Oczywiście oczyszczenie mieszkania z popielniczek, zapalniczek i rzecz jasna papierosów jest obowiązkowe. Nie ma miejsca na łudzenie się, że ograniczenia czy słabsze papierosy pomogą rzucić palenie – to oszukiwanie samego siebie. Pomocne mogą być plastry, gumy czy tabletki zawierające nikotynę – należy jednak pamiętać, że one też mogą uzależnić!
Najważniejsza jest własna motywacja, ale wsparcie przyjaciół także mile widziane. Najlepiej, gdy możemy rzucać palenie z kimś, kto również zmaga się z tym nałogiem.
Materiały prasowe CRISPY www.crispy.pl








